środa, 13 lutego 2019

Bieganie z miłości

Ah cóż to był za bieg! Chciałoby się rzec. W tym roku wzięłam udział w 4 Biegu Walentynkowym organizowanym przez stowarzyszenie ITMB w Krakowie. Był to mój drugi bieg w życiu, drugi razem z nimi, drugi walentynkowy. Drugi z panem K., pierwszy jako para. Post nie jest sponsorowany przez organizatorów tegoż wydarzenia - tak o się dzielę, cobyście wiedzieli, że czasem można zrobić coś inaczej, fajniej - nawet jeśli coś Wam mówi, że się nie da.


piątek, 1 lutego 2019

Kiedys to bylo! - czyli o tym, dlaczego nie warto zyc przeszlościa

Uwielbiam wspominać, rozpamiętywać, odgrywać w swojej głowie dramy o tym, coby to było gdybym zrobiła to czy tamto. Uwielbiam oglądać zdjęcia (uprzednio je wywoływać ofkors), zastanawiać się ile to minęło i sięgać pamięcią daleko, daleko w tył. Z reguły robię to dla zabawy. Zazwyczaj w gronie przyjaciół popijając wino, kiedy to jeden przez drugiego wrzeszczymy "A pamiętasz jak...?!" . Ktoś kiedyś nam powiedział, że przez te nasze wspominki, niemiłosiernie trudno jest "wejść" do naszej paczki. Pewnie miał rację. Aleeeeee... co jeśli duchy przeszłości zabierają nam teraźniejszość? Kiedy zamiast uśmiechać się do siebie sprzed lat, trwonisz czas i energię na powroty do przeszłości, które bolą? Daleka jestem od zabawy w super "kołcza" (choć nie twierdzę, że te tematy mnie nie kręcą) ale powiem Wam jedno: DO NICZEGO DOBREGO TO NIE PROWADZI. SERIO.


niedziela, 30 grudnia 2018

2018

Grudniowa kartka z kalendarza co chwilę "ciągnie" mnie za rękaw mówiąc: "hop, hop! To to koniec roku! Podsumuj nas! Podsumuj! Rozlicz ze smutków i radości, no proszęęęę...!". Więc siadam wygodnie w moim cudownym, wymarzonym, uszakowym fotelu, w pokoju wypełnionym łagodnym światłem. Zamykam oczy i urządzam sobie mój mały, prywatny Powrót do przeszłości...

Zmiana - fakt, że ktoś staje się inny lub coś staje się inne niż dotychczas.

Zmiana. Zmiana to moje słowo roku 2018. Roku pełnego radości, niespodziewanych zwrotów akcji, spełnionych marzeń. Roku podróży, nowych rzeczy, nowych ludzi, miejsc i smaków. To także rok odważnych decyzji, rozczarowań, spalonych mostów. Rok doprawiony nutką żalu, udekorowany toną miłości... Ale zacznijmy od początku.. Aha! Jeśli w tym właśnie miejscu - drogi czytelniku - przyszło Ci do głowy, że oto przed Tobą moje prywatne wynurzenia na temat mych życiowych wzlotów i upadków to.. masz zupełną rację! No. Zatem jeśli niespecjalnie Cię to interesuje to... klik w prawy górny róg i jesteś wolny od tych wypocin. 

Let the show begin!



niedziela, 26 sierpnia 2018

Przyjaciel potrzebny od zaraz

Nie wiem czy wypada się tym chwalić ale mam wspaniałych przyjaciół. Może nie jest to najliczniejsza grupa na świecie ale osoby, które darzę szczególnym zaufaniem i dla których - czuję - także jestem ważna są - co tu dużo mówić - genialne! Szczęśliwym zrządzeniem losu nasze drogi się posplatały i choć niekiedy nie zawsze spotykamy się codziennie, nawet po długiej przerwie potrafimy ze sobą rozmawiać tak jak gdybyśmy nigdy nie przestali. Z tego miejsca rzecz jasna wszystkich ich pozdrawiam bo w sumie mogę (;
No a co jeśli tak Ci się życie ułożyło niefortunnie, że tej bratniej/ bratnich duszy nie znalazłeś/łaś? Złotego środka pewnie nie podam ale historyjką poratuję zawsze.

poniedziałek, 16 lipca 2018

RomeLove czyli moje wspaniale, rzymskie wakacje

Znacie to uczucie kiedy słowa: Kiedyś pojadę do Rzymu nagle, bardzo szybko, zdecydowanie i wyraźnie przekształcają się w: W te wakacje pojadę do Rzymu a potem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ustawiacie sobie Koloseum na tapecie w telefonie, w mig ogarniacie bilety na samolot, nocleg i cały plan wycieczki, chociaż macie na głowie milion (a może nawet dwa miliony!) rzeczy bo właśnie kończy się rok szkolny a wy jesteście młodymi nauczycielami, którzy stresują się czym popadnie, w dodatku kończą staż na kontraktowego i poza pracą, bardzo lubią swoje życie towarzyskie i sen? No raczej, że nie znacie bo to moje życie! A więc tak! Pojechałam - a w zasadzie to poleciałam - do Rzymu. 

"Cokolwiek robisz lub marzysz, że że możesz to zrobić - zacznij tylko. 
W zdecydowaniu drzemie geniusz i siła, i magia. Zacznij teraz"
- Johann Wolfgang Goethe

Jak widzicie Goethe nie tylko specjalizował się w opisywaniu rozterek miłosnych. Bez wątpienia miał zadatki na super kołcza. Posłuchałam jego rady i tym oto sposobem, dnia 1 lipca 2018, w promieniach gorącego, rzymskiego słońca, uroniłam pierwsze z miliona łez wzruszenia na włoskiej ziemi.